Zastanawiam się: jak długo można żyć z tajemnicą, którą złożyło się samemu sobie?
Zawsze powstaje pytanie czy zdradzenie takiej tajemnicy może być równoznaczne z niedotrzymaniem słowa, czy też występują jakieś okoliczności łagodzące?
Każdy ma swoją małą skrywaną tajemnicę. Ja swoją mam już 6 lat. Nie to że nie chcę się nią z kimś podzielić, chodzi o to że się boję przyznać przed samą sobą, że to nie jest tajemnica tylko choroba..
Tak, wiem. Dążenie do perfekcji nie jest tajemnicą, tylko obsesją.
...ale słowo tajemnica brzmi lepiej niż obsesja.
Nastrój:
tagi: